Własnie wróciłam z wyprawy do Wrexham gdzie załatwiałam swoje papierkowe sprawy (grrrr! jak ja tego nie cierpię! tej całej administracji, urzędów, podatków, pitów i tych innych :-/ ) Mimo iż w centrum miasta był jarmark uliczny ze straganami, to zmyłam się z tamtąd dosyć szybko, bo znając mnie, zawsze skuszę sie na coś nowego :D (ach my kobiety! :P) a tu pieniądze oszczedzam na londyńskie atrakcje.
No i własnie rozprawiłam się ze swoim lunchem, ach, dziś naleciało mnie na świeża sałatkę z mozarelli i pomidorów! Mmmm... pycha! Nie ma to jak lekka i szybka włoska przekąska, w sam raz na gorace lato. I pomyślałam, ze wam ją zaproponuję :) Sezon pomidorowy w pełni, zioła, oliwki.... I już myślami przenoszę sie do Italii :) Dlatego dziś nie bedzie ani craftowo, ani podróżniczo ale kulinarnie i to z włoskim akcentem :)
No więc przedstawiam swoja wersję sałatki, może ktoś sie skusi:
dojrzałe pomidorki,
ser mozarella,
zielone oliwki pokrojone w plasterki (osobiście nie lubię ich jeść samych w sobie ale do tej sałatki są poprostu niezbędne)
zielone pesto (rewelacja!!! polecam, zwłaszcza tym, którzy lubią zapach włoskich ziół)
sól, pieprz,
łyzka oleju z oliwek (lub oleju roślinnego) no i oczywiście
świeżo zerwana bazylia
a tu jeszcze dla was fotka, żeby było bardziej wizualnie i kolorowo.
Ktoś chętny? :D :D :D
Smacznego!
Hi,
Just got back in from my trip to Wrexham. Been sorting out my papers at a council office. Argh! Hate this paperwork, administrative issues, taxes, invoices and others. Got out of there very quickly as there was a street market in the centre and I always feel tempted to buy something new (women! typical!) Need some money for my trip to London!
Just tucked in my lunch. Fancied some Italian mozarella salad with fresh tomatoes and herbs today :) Mmmm... Yummy! It's the easiest and the quickest snack ever! And what is more important - it's healthy! So I'm close to my 5-a-day LOL Seriously, nothing better than a cool fresh tomato salad in the mid-summer. Tomatoes are in season now, olives waiting in the fridge, fresh herbs growing in a pot...So today this post won't be about any crafts or travels but about some nice Italian food (oh, now my thoughts are already running towards the sunny Italy!!). Maybe someone else feels tempted too :P
so here is my version of the salad:
ripe tomatoes,
mozarella cheese,
sliced green olives (Don't like eating olives on their own but I love them in this salad:P )
green pesto (yummy herby paste from Italy, a must-have in this salad),
salt, pepper,
1 tbsp of olive oil (or any vegetable oil),
freshly, coarsely chopped / torn basil.
Anybody for salad? :D :D :D
Enjoy!
Pycha... Wiesz, u mnie też dzisiaj kulinarnie ma zamiar być i... pomidorowo :)
ReplyDeleteZapomniałam kupić Mozarelli ... zaraz wracam po nią do sklepu. Robię tą sałatkę czasami ale bez pesto ... musiałabym do miasta po nie jechać.
ReplyDeleteKocham robić sałatki ... kocham jeść sałatki.
Mam zdjęcie mojej ale nie wyszła taka apetyczna jak Twoja.
Dzięki za Twój przepis.
Osz Ty! A ja tak uwielbiam włoską kuchnię, toś mi smaka teraz narobiła!!!!
ReplyDeleteHi hi, dziekuję, to Wam smaka narobiłam dziewczyny :P ale miło, ze mnie odwiedzacie. Staram sie urozmaicać treści mojego bloga stad zmiana klimatu na kucharzenie :)
ReplyDeleteAnia :* to ja zobaczę, co Ty opublikujesz, na pewno coś dobrego
Damurek - :* zrob swoja i pokazuj zdjecie :) jestem bardzo ciekawa
Lara :* hi hi, a tak się zastanawiała, czy kogoś ten post skusi do przeczytania ...
Oliwki-bleeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!
ReplyDeletePesto nie wiem co to jest:D
No i wszystko by było fajnie tylko te oliwki:> Ufff jak ja nienawidzę ich cierpkiego smaku:/