„Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać.
Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.”

Johann Wolfgang Goethe

Followers

Tuesday, February 23, 2010

Ważne Pytania o Istotę Czytania

Bo wkręciła mnie dziś do czytelniczej zabawy zadając takie oto 3 pytania:

1. Jaki masz rytuał książkowy? Czyli np. co musisz miec w zasięgu ręki kiedy zaczynasz czytać?

Mój stały rytuał czytelniczy to: ulubiony kubek z równie ulubioną herbatą, lampka, kocyk, cisza wieczorna  i notes do chwytania na gorąco ulotnych myśli, cytatów, słowek... Jeśli czytam książkę anglojęzyczna to dochodzi jeszcze do tego akademicki zeszyt do słówek i ewentualnie opasły słownik :P bo ja mam manię uczenia się po drodze nowych słówek w trakcie czytania :) (to takie zboczenie zawodowe anglisty - wynotowac, zapisać, sprawdzić, zapamiętać i użyć w przyszłości) w związku z tym nie raz mi sie zdarza przepisywać cały słownik w łożku.... :D

2. Pokaz (opisz) swoja zakładkę

Zakładkę jaka aktualnie używam do czytania to taki mały celtycki bookmark, o taki właśnie: :) 

 
  
 
zakupiony w sklepie z pamiątkami celtyckimi w Llangollen :)

3. Czy jest ksiazka, ktorej mimo wielu podejść nie zmęczyłas?
Nigdy nie zdażyło mi się trafić na książkę, którą bym próbowała kilkakrotnie czytać i nigdy jej nie skończyła z powodu jej "niezjadliwej" treści, zazwyczaj jeśli czegoś nie ukończę poraz drugi to na pewno nie ukończę nigdy. Myślę, że książką z którą bym sie na pewno męczyła to Opowieści o Pilocie Pirxie Stanisława Lema i inne temu podobne z gatunku science-fiction ;-) którą to w szkole podstawowej przeczytałam zaledwie parę pierwszych linijek :P Natomiast ksiązkę, której nie mogłam doczytac do końca bo mnie poprostu dołowała to Niezawinione Śmierci Williama Whartona, zawierająca smutne treści biograficzne z życia autora a ja w tamtym momencie czytania miałam ochotę na coś bardziej optymistycznego i podnoszącego na duchu. 

No a teraz moje 3 pytania, którę kieruję dalej do Cleo, Kathryn, Taity, Damurka, Valfreyi, Ulli, Anyi es Art i Jagi z Lublina :) (można odpowiedzieć u siebie na blogu)
pytania może trochę dziwne ale nie chciałabym sie powtarzac z pytaniami typu: Twoja ulubiona ksiązka itp... 

1. Jaka ksiązka wywarła na Tobie tak ogromne wrażenie, że nie potrafiłaś jej odłożyć ani na chwilę i przeczytałaś całą od deski do deski jednym tchem?
2.  Czy potrafiłabyś sama napisać książkę? A jeśli tak to o czym by ona była i kto by był jej odbiorcą?
3.  Czy zdarza Ci się kupić książkę osądzając ją po okładce? 

A jak już jesteśmy w temacie książek, to ja właśnie dziś przywlokłam z księgarnii do domu 3 nowe :)  W Works-ie jak zwykle udaje mi sie upolować cos dobrego taniej :P Tym razem są to Listy Van Gogha do Brata w angielskiej wersji językowej (polska wersja została w domu w Polsce :( a to mój ulubiony malarz :P wiec kolekcjonuję sobie wszystko do dotyczy Vincenta) oraz ksiązka o quillingu Thrilling Quilling i Embroidery On Paper. Aktualnie zaś zgłębiam świeżutką lingwistyczną książkę - The Unfolding of Language Guya Deutschera o tym jakim to cudownym (i paradoksalnie nie wynalezionym przez nikogo!!!) wynalazkiem jest ludzki język ;-) Polecam szczególnie tym, którzy fascynują się językami obcymi :D )
Kocham świeże książeczki i zapach farby drukarskiej. Wy też tak macie? :P 

 
  
  
 


16 comments:

  1. Oj, macie tak, macie. :)

    Zazdroszczę Ci tych nowych książeczek - zwłaszcza tych "robótkowych". :)

    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. I ja tak mam :) Uwielbiam książki i zazwyczaj z księgarni wychodzę obładowana jak mały wielbłądek i uszczuplonym budżetem:)) Ale ze mnie to taka osóbka, która potrafi wydać ostatnią kasę na książki. Zawsze mam w torebce coś do czytania i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy nie lubią czytać.

    Miłego czytania nowych nabytków !!!

    ReplyDelete
  3. odpowieź na szybciora - "moje rytuały związane z książką"- ha! do wanny z książką marsz! Tak mam i już... co do postawionych pytań szczegóły wkrótce. Papapa!

    ReplyDelete
  4. Dziękuję za zaproszenie ... wybaczysz ,,chwilowo zdołowanej staruszce,, jeżeli zapomni odpowiedzieć na Twoje pytania?
    Kiedyś pochłaniałam książki, niedojadałam by kupić następną ciekawą pozycję, byłam częstym gościem biblioteki, mam sporą biblioteczkę książek, które warto przeczytać raz jeszcze ..... nie wiem co się stało ale od pewnego czasu nie przeczytałam i nie kupiłam (poradniki hobbystyczne się nie liczą) ani jednej książki ..... no, może poezja ale na wyrywki ... jak moja nienormalna sytuacja się unormuje to przeproszę się z czytaniem książek ... warto zanurzyć się w inny świat.
    Pozdrawiam Wszystkich kochających czytać!!!

    ReplyDelete
  5. Temat ksiazek uwielbiam! Ktora ksiazke przeczytalam jednym tchem? rany! Wiele takich bylo.... Pierwsza z nich byla "Lalka" Boleslawa Prusa. Tak, tak....ksiazka wsrod innych uchodzaca za nudziarstwo jest dla mnie klasyka klasyki i przeczytalam ja wielokrotnie i za kazdym razem jednym tchem. Potem bylo kolejne dzielo tego mistrza "Faraon". Nie moglam sie oderwac...... Potem wiele, wiele innych az wreszcie poznalam Sidneya Sheldona. Przeczytalam wiele jego ksiazek zarowno w polskiej wersji jak i zaczelam po angielsku. Sa to swietne ksiazki sensacyjno, kryminalne czy moze thilery? Bohaterkami sa kobiety -zawsze, a autor tak cudownie wprowadza nas w zagadkowe swiaty mafii, kryminalistyki i zawsze z efektownym i niespodziewanym zakonczeniem, ze trudno sie od tych ksiazem oderwac. Na poczatek polecam "Jesli nadejdzie jutro". Zaczytywalam sie tez ksiazkami pani Chmielewskiej, Grocholi i wielonma innymi. Uwielbiam tez te o historii jak wielkie dziela pana Jasienicy. Uwielbiam tez podroznicze, ostatnio rodzinnie zaczytujemy sie we wspaniale napisanych ksiazkach pana Cejrowskiego. Poza tym rowniez jak ty ciagle cos kupuje w dziale craft. Mam jeszcze jednego bzika -ksiazki dla dzieci. Mam ich setki( cale szczescie, ze moje dzieci uwielbiaja czytac) i pisze dla dzieci. Ostatnio troche zaniedbalam sie i tylko notuje na kartkach pomysly, nachodzace mnie zdania, zdarzenia itp ale mam zamiar nad tym zapanowac( zreszta jak nad wieloma rzeczami - czy mi sie uda? Moze....). Moze powroce do redagiowania gazetki dla dzieci, o ktorej ci kiedys wspomnialam? Ksiazki dla dzieci to swiat nie tylko wspomnien, ale zadziwiajacy swiat prostoty i tej cudownosci najkrotszego okresu w zyciu kazdego czlowieka- dziecinstwa. Jak mawial Jezus " Badzcie jak dzieci" i staram sie wlasnie taka byc.....
    Owszem, okladka przyciaga wzrok, ale ja otwieram pierwsza strone i czytam. Wedlug mnie, jesli ksiazka jest naprawde dobra to jej pierwsza strona mi o tym powie. Jesli po kilku pierwszych zdaniach bede ciekawa dalszego ciagu to znaczy ,ze to jest TO. Jesli nie to zegnaj ksiazeczko i siegam po kolejna. Okladka najbardziej przyciagaja mnie te ksiazki o tematyce artystycznej.Ale z reguly one sa pelne kolorowych zdjec. Nie, raczej nie kieruje sie okladka....choc moze troche...sama nie wiem. Ale pomijajac wszelkie ksiazki, ktore mamy w domu to najwazniejsza ksiazka dla nas jest Biblia, w niej zdajduje odpowiedz na kazde pytanie. O ksiazkach moglabym pisac i pisac.......Lubie jeczytac w lozku, kiedys bylo inaczej ale teraz jest to chyba jedyna pora, kiedy moge sobie na to pozwolic. Do czasu....bo jak dzieci urosna.....ale to bedz juz inne czasy. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze dalam wyczerpujaca odpowiedz.

    ReplyDelete
  6. Ja sie musze ze wstydem przyznac ze na kasiazki w formie papierowej nie starcza mi zwyczajnie czasu:)
    Za to na ksiazeczki "robotkowe" w Works'ie mierze sie juz czas dlugi;nie wiem tylko na co sie zdecydowac bo tych co mnie sie podobaja jest zdaje sie 8 sztuk i zadna nie przewaza nad inna...

    ReplyDelete
  7. rowniez zazdroszcze nowych ksiazek
    gdyby nie zajmowaly tyle miejsca kupowalabym je rowie namieitnie jak przydasie

    ReplyDelete
  8. Dzięki za wspólna zabawę, postaram się odpowiedzieć na blogu

    ReplyDelete
  9. Oj, jojoj. Ale trudne pytania ;)

    Ad1.Przyznam, ze nie pamiętam. Przeczytałam sporo książek i sporo mnie zaciekawiło, do tego stopnia, że potrafiłam zarwać noce aby móc je pochłonąć "od deski, do deski". Najcześciej o temetyce II Wojny Swiatowej, ale także niektóre z książek Paula Coelho, z których zdaje się chyba ostatnio wyrosłam, bo zniechęciła mnie ostatnia jego powieść.

    Ad.2.
    Kiedy byłam jeszcze słodką, małą dziewczynką...hahaha. Nawet próbowałam napisać pewne opowiadanie. Potem ów chęci przeszły bezpowrotnie. Czy aktualnie potrafiłabym napisać? Myśle, że musiałoby się to wiązać z diametralnym sposobem życia, z odizolowaniem się od ciągłego pośpiechu i hałasu, wyciszeniem, wówczas może myśli skleiłyby się w jakąś przyswajalną całość. Na dzień dzisiejszy odpowiedz jest prosta - nie.

    Ad.3.
    Nie. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Zawsze zaglądam w jej głębie, wyłapuje ciekawe informacje, tudzież te mniej, ktore mnie zniechęcają. Zawsze analizuje spis treści oraz...ech, mam jakiś nawyk czytania ostatnich stron ;)


    ps. świetna zakładka :)

    ReplyDelete
  10. Witaj Kochana :) Proszę, proszę, zaglądam do Ciebie, a tutaj wyzwanie rzucone w moim kierunku :) Postaram się napisać posta i odpowiedzieć na Twoje pytania :) Książki uwielbiam, książki kocham :) Lubie na nie patrzeć, dotykać je i wdychać świeży zapach ich tuszu :) No i namiętnie je kupuję, przez co mój dom zamienia się w bibliotekę, a kolejne regały proszą się o kupno ;) Marzy mi się moja własna, duża czytelnia - taka prywatna biblioteczka, gdzie pomieściłabym wszystkie moje książki :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
  11. Az sprawdzilam czy jest tu moja odpowiedz ;) i widze ze nie wiec nie napisalam ;) a zabieralam sie do napisania az 3 razy hahaha tak to u mnie czasem... z tym czasem jest.....ze go nie ma ;)

    Uwielbiam czytac ksiazki choc teraz zostaly one wyparte przez hobby ,ktore uprawiam w kazdej wolnej sekundzie ;)

    Na pytania odpowiem u siebie :*

    ReplyDelete
  12. No to jestem i odpowiadam :
    ad1. Jest parę naprawdę świetnych książek ulubionych... Co do tych , które jednym tchem się pochłania, to raczej ciężko, bo dużo czytam ( i czytałam ) trudno przyswajalnej dla tzw. "zwykłego zjadacza chleba"... A były to pozycje naprawdę genialne, fascynujące , ale niestety nie do strawienia w ciągu jednej nocy... Mam na myśli kalsyków filozofii - Platona , Arystotelesa, Augustyna, Spinozę, Kanta i ulubionego szczegolnie Nietzche'go... Poza tym kocham iberoamerykańską literaturę i tam też dużo fajnych, oraz biografie.
    ad2. Strasznie dużo we mnie samokrytyki i chyba nie było by mnie stać na taki ekshibicjonizm , więc nie, odpowiadam.
    ad3. Zupełnie nie ma wpływu na mnie okładka, chyba że taka jak z listów pana Van Gogh'a, wtedy pewnie bym się skusiła... :)
    A zakładki to mam takie kijowe, że aż się trudno przyznać... Bilety do kina (teatu), kartki z kalendarza, karty telefoniczne, czasem - uwaga - ekstrema !!! kawałek papieru toaletowego..brrrrrr - tak że Tobie tego celtyckiego cudeńka zazdroszczę bardzo!!! (tym bardziej , że wodoodporna chyba jest) :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za skierowanie pytania w moją stronę ! Pozdrawiam ! :)

    ReplyDelete
  13. psss. mały skrót mi się wkradł w poprzednią wypowieź... "ibero i łacinoamerykańską - rzecz jasna... bo jakiś potwór" mi wyszedł w postaci "iberoamerykańskiej" o "teatu" nie wspomnę... haha, sorry

    ReplyDelete
  14. Już od kilku dni zbieram się, żeby wziąć udział w tej zabawie, i zawsze coś nagle musi się stać! :(
    Przykręć mi troszkę śrubkę :)

    ReplyDelete
  15. Ja kiedyś bardzo dużo czytałam, wręcz pochłaniałam książki a potem to się zmieniło m.in. za sprawą origami, które pozbiera sporo czasu. Nie znaczy to jednak, że nie lubię sobie poczytać. Jak książka jest ciekawa to potrafię długo siedzieć i ciężko mnie od niej odegnać. Ostatnio wciągnęła mnie "Biała Masajka" (3 części) i "Dom nad rozlewiskiem". Co jakiś czas dorwę jakąś książkę :) Ostatnimi czasami są to najczęściej pozycje opisujące historie z życia wzięte, zwłaszcza arabskie czy afrykańskie.
    1. Nie było takiej książki, którą bym przeczytała całą od razu, bo zazwyczaj te, które mnie wciągały były za grube na jednorazowe podejście :)
    2. Ciężko powiedzieć, czy potrafiłabym napisać książkę. Kiedyś prowadziłam pamiętnik, najpierw tradycyjny papierowy, potem bloga, ale opisywałam swoje życie nie czyjeś. Sama nie wiem...
    3. Po okładce nigdy nie oceniałam książek, ale za to po ilości opisów przyrody to tak. Wolę książki gdzie coś się dzieje niż czytać 10 stron jak wyglądało drzewo czy droga :)

    ReplyDelete
  16. Dziękuje wszystkim za ciekawe i interesujące wypowiedzi ;-)

    ReplyDelete