„Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać.
Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.”

Johann Wolfgang Goethe

Followers

Saturday, March 24, 2012

Mamy wiosnę!!! :) Twórczy Weekend (32)

No i proszę państwa mamy już kalendarzową wiosnę!!! :) Tutaj, w UK, pogoda sprawia nam same miłe niespodzianki w postaci ciepłych słonecznych dni. Aż się chce żyć i oddychać. Wszystko już kwitnie począwszy od żonkili i tulipanów a skończywszy na drzewkach owocowych. Niektórzy już wypuszczają się z domów w krótkich szortach i podkoszulkach!!! Dziś zapachniało już wczesnym latem!!! Słońce było już na tyle intensywne, że nie przepuściłam okazji aby wyprac koce i poduchy i rozwiesić je na świeżnym powietrzu.
Koło mojego domu zaczyna robić się przyjemniej, zielenej, jest wiosna, jest nadzieja :) Dla mnie jeszcze tylko 4 dni pracujące i mogę już cieszyć się feriami wielkanocnymi :P


Dziś mamy już 32 odcinek zabawy w Twórczy Weekend. Zapraszam serdecznie wszystkich, którzy chcą się pochwalić światu tym co tworzą. Miło mi widzieć "nowe twarze" w linkowej galerii :) Dołączajcie śmiało.

A co u mnie? Tydzień bez craft'u to tydzień zmarnowany, przynajmniej jak dla mnie :) wiec przez ten mijajacy tydzien (szału nie ma) siedziałam nadal nad wielkanocnymi hafcikami dziubiąc wieczorami krzyżyki i przygotowując je na kartki wielkanocne i prawdę powiedziawszy to grzebię się w tym roku jak ta przysłowiowa sójka. Nie wiem czy uda mi się zrobić zaplanowaną serię haftowanych kartek ale przynajmniej spróbuję ;) Próbowałam też "pociągnąć" jednocześnie kolejną bombkę na drutach ale w tym tygodniu średnio mi się to udało, ledwo zaczęłam pierwsze rzędy. W piątek wybrałam się połazić po miescie po pracy i co? Skutek tego taki, że wróciłam do domu z wielką torbą pełną różnych kolorowych włóczek - przygotowania do nowego hobby :P Moj tydzień był też tygodniem prasowo-książkowym :) W tym tygodniu odebrałam też sporo różnych cudnych książkowych przesyłek no i trzeba przyznać, że dużo mojego czasu i uwagi w tym tygodniu pochłonęło TO:


Taaa daaam! Kindle - elektroniczny czytnik ksiażek i prasy. Mój nowy gadżet, o którym marzyłam przez miesiące i w końcu mogę go wziąć do własnej ręki. Można w nim stworzyć bibliotekę dużej ilości ebooków i czytać, czytać, czytać... wszędzie gdzie się chce! Ku mojej uciesze, odkryłam, że niektóre książki można sciągnać na Kindle zupełnie za darmo i tym sposobem stałam sie włascicielką pokażnej ilości angielskiej literatury klasycznej i mitów, legend i opowiadań kulturowych a także romansideł. Parę wizyt na Chomiku, przeszukany komputer i już mam kilkanaście lektur w języku polskim w tym lektury Wojtka Cejrowskiego na które czaję się już od jakiegoś czasu. Oszczędność pieniędzy i... czasu. Jeden klik w internecie, niecałe 10 sekund i książka w postaci pliku jest już na twoim czytniku. Od razu siadasz i czytasz. Zapomnij człowieku o polowaniu na ksiązkę w księgarniach, staniu w kolejce czy przesyłkach pocztowych.
Pewnie część z Was zaraz powie: że nie ma to jak prawdziwa książka, że szelest kartek, że zapach papieru i farby, że zakładki, że ładnie wyglądają na połce... prawda to, zgadzam się bo i ja bardzo lubię tradycyjnie - książka, kocyk, herbatka i lampka :) ale weźmy pod uwagę to, że mówimy tu o nowym wymiarze czytania, nowym medium, które oferuje nam nie tylko ogromny storage na swoim dysku ale tez i natychmiastowy dostęp do ulubionych tekstów za o wiele niższą cenę w nieporównywalnie krótszym czasie. Kto ma taki czytnik lub inne ustrojstwo tego typu na pewno się ze mną zgodzi ;P Kindle jest produktem Amazon - największej internetowej księgarni na swiecie i wykorzystuje technikę "electronic ink" - elektroniczny tusz - ekran i czcionka maja za zadanie imitować papier książki, oczy się tak nie męczą, można też sobie dopasować styl i rozmiar czcionki no i czytać w intensywnym świetle słońca. Fajna sprawa, nie? :)
Kindle bynajmniej nie przeszkadza mi w dalszym kupywaniu tradycyjnych książek :) Moje nowe nabytki z ostatnich dni - dwie powieści o urokach i trudach życia w powojennym społeczeństwie brytyjskim w londyńskich slumsach (w tym pierwszą część (1/3) zakupiłam w wersji elektronicznej - Call the Midwife, Jennifer Worth, najnowszy bestseller z księgarń) i książka-dokument o brytyskim żołnierzu, który dobrowolnie zamieszkał w obozie oświęcimskim, by przekonać się jakie są losy jego więźniów.



Jeszcze tylko na koniec pochwalę się tym co przypadkiem udało mi się dziś upolowac na targowisku - facet wyprzedawał po 50% przecenie nowe produkty Marks & Spencer's! Jak zobaczyłam ten ceramiczny pojemnik na pierniczki / ciastka to już wiedziałam, że nie odejdę od straganu bez niego 



No i oczywście te piekne ludowo zdobione puszki, biel i czerwień to u mnie automatyczne skojarzenie, ze Skandynawią :) Chyba przeznaczę je na moje wełniane bombki, przynajmniej tymczasowo :)


i puszki do kuchni na kawę, herbatę i cukier z moją ukochaną stylizowaną czcionka cyrkową :)


Ja tu gadu-gadu o tym i o tamtym a tu nam Twórczy Weekend ucieka :)
Proszę bardzo, dla formalności przypomnę jeszcze tylko 3 podstawowe zasady zabawy:

1. Informujemy o zabawie  pod postacią linka: Twórczy Weekend w swojej blogowej notce i opisujemy jak twórczo spędziliśmy ten czas.
2. Linkujemy url notki, nie głowne url bloga
3. Odwiedzamy jak najwiecej blogów zostawiając autorom jakies miłe słowo. Obowiązuje zasada wzajemności i wdzieczności, każdemu bedzie miło jeśli zostawimy u niego ślad w postaci komentarza. Pamietajmy o odwiedzeniu tych co dołączyli nieco później, niech nikt nie poczuje się pominięty.

Do zabawy kwalifikuje się wszystko co hand-made i home-made. Projekty nie muszą być ukończone, bardziej liczy sie Wasz opis tego co zrobiliście w tym tygodniu dla swojej twórczości :)
Wszystkie reguły zabawy tutaj: KLIK.
Galeria otwarta do linkowania do końca soboty, przez całą niedzielę, poniedziałek i wtorek do północy.
Zapraszam serdecznie!

27 comments:

  1. Szczesciara,domek boski!!!!!!!!A puszki wszelakie sa i moja wielka miloscia!
    Ja tez juz od dawna dosyc mierze sie na ten czytnik,na razie jakos nie kupuje ale cos czuje ze wczesniej czy pozniej...To rewelacyjne ze mozna w ten sposob czytac co nie oznacza ze ksiazka czy czasopismo maja odejsc w zapomnienie i nie jest cudownie przegladac,macac...ale pomyslmy tez o przestrzeni jaka oszczedzamy a wszystkich ksiazek w realu posiadac sie nie da,nie oszukujmy sie:]
    Super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Baśka, za te puszki i kubki to mnie tż z domu niedługo wykopie lol ale coż ja na to poradzę kiedy co raz pojawiają się w sklepach nowe, coraz ładniejsze a ja jak zawsze nie potrafię się zdecydować na jeden styl
      kupuj czytnik, nie czekaj, dołaczysz do czytająych hafciarek :)
      tak jak piszesz, fajnie jest miec ksiażki na połkach ale przestrzeń virtualna na pliki też jest kusząca :)

      Delete
  2. marta te ostatnie puszki naprawdę fajne! tą czcionkę już kiedyś u Ciebie widziałam, super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Domcia, zgadza się, mam kubeczek z cyrkową czcionka, podkładki pod kubki oraz cyrkowe stempelki :)w przyszłosci bede miec tez hafty z nimi :)
      mania cyrkowania!!!

      Delete
  3. ale zakupy:D ja też jak widzę przeceny to w lecie kupię bombki :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja obowiązkowo! mnie nie przeszkadza czy lato czy zima, jak coś się nada, to ląduje w koszyku :) z reguły tak jest, że jak coś się nie kupi teraz to pozniej tego nie będzie :P

      Delete
  4. Puchy rewelacyjne, nie da się ukryć. Oj teraz jestem na etapie kolejnego pakowania manatków..... i po ilości pudeł z książkami i ich wadze..... i za chwilę bolących plecach od dźwigania..... czytnik okazałby się rewelką.....
    Ale na razie papier wygrywa mimop wszystko......

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zawsze można miec oba - i papierową ksiązkę i czytnik :P tak jak ja to robię :D nie potrafiłabym zrezygnować całkowicie z papierowych ksiażek

      Delete
  5. Te puszki są cudne.Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  6. oj jak ja Ci zazdroszczę tych puszek!! - czerwień to mój ukochany kolor.

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiem, wiem :) zakochałam się w tych biało-czerwonych :)

      Delete
  7. Zaszalałaś zakupowo... puszki cudne zwłaszcza ta ceramiczna. Sprzęcik ciekawy, ale ten pokrowiec boski... życzę wnikania wiosny pełną gębą :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki ;) z zakupów ogromnie się ciesze, jak z każdych innych, małych czy dużych
      sówkowy pokrowiec też bardzo mi się podoba chociaż póki co pachnie "nowością" ale wolałabym aby jednak ta nowość się juz ulotniła :) bo mnie to trochę przeszkadza w czytaniu lol

      Delete
  8. Zachecilas mnie do kupna "czytadla", zastanawialam sie od dluzszego czasu :) Puchy cudne. Pozdrawiam slonecznie, u mnie tez wiosna, inwazja hiacyntow w ogrodzie :)

    ReplyDelete
  9. Puszki piękne. Ja też mam puszkowo-opakowaniową manię :) Pełno u mnie puszek, puszeczek, pojemniczków, różnych kartoniczków. A czytnik to świetna sprawa, ale ja jednak wolę wersję papierową :) Jeszcze się wstrzymam przed zakupem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Problem w tym, że nigdy nie braknie pięknych puszek i pojemniczków w sklepach, kuszą oczy i to bardzo i każdy by się chciało mieć :)

      Delete
  10. Pojemnik na ciastka i puszki cudne! Lubię puszki:) Książki też lubię ale ostatnio nie czytam za wiele ..... fajne to Twoje ,,czytadełko,,:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję. czytadło mi się właśnie sprawdza i bardzo podobuje :)

      Delete
  11. Aaaa....zazdraszczam zakupów :P ...i puszkowych (tak, tak, też mam do nich słabość), jak i czytnika :-) .. ja mam słabość do zapachu farby drukarskiej, i tu chyba czytnik by mi nie pomógł :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. To może jakieś perfumki o zapachu farby drukarskiej? :)))) ciekawe czy takowe gdzieś istnieją
      ja zawsze uwielbiałam zapach papieru i farby podręczników do angielskiego :)

      Delete
  12. nastepna maniaczka puszek,pudelek i pudeleczek
    jak nas chlopy za to z chaty wymelduja to we trzy z emigrantka zamieszkamy;u nas teraz wysyp puszek wielkanocnych jako opakowanie do MM-sow;trzy rodzaje wypatrzylam;jedna juz zakuiona ,bo musze PM "dobroc" dawkami serwowac

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja swoje nowe zakupy puszkowe to muszę przemycać cichaczem :P a potem na pytanie: "a skąd to to się wzieło u nas?" zawsze odpowiadam: "eeee, to stare takie, kupiłam juz dawno temu, nie pamietasz?"
      ha ha ha
      przypuszczam, że Baśka ma dużą chatę to może do Baśki się z tymi klamotami wprowadzimy?

      Delete
  13. U nas też słonecznie ale i bardzo wietrznie. Tak nas ucieszyła ta pogoda, że zrobiliśmy sobie ognisko czego skutkiem jest moje aktualne przeziębienie :(.

    Na każdym kroku widać jak technika idzie do przodu. Najważniejsze, że dalej lubisz tradycyjne czytanie :).

    Dlaczego u nas nie można kupić takich cudnych rzeczy !!!!! Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę :).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och, ognisko!!!! jak dawno nie byłam na tradycyjnym polskim ognisku z kiełbaskami :)) mmmmmmm

      Raeszka, coraz wiecej dekoracyjnych przedmiotów mozna zamowic online z różnych galerii artystycznych, spora czesc produktów jest własnie importowana z zagranicy

      Delete
  14. A te ostatnie puszeczki to będą pasować do SWEET HOME - dobrze kojarzę? :)
    Świetnie wyglądają - zazdroszczę;)

    Czytanie i robótki? Jak ty to godzisz? Mi nie wychodzi :/ Właśnie mam opóźnienie, bo się zaczytałam. O czytniku już myślę od jakiegoś czasu, bo mi jakoś półek ostatnio braknie :D

    ReplyDelete