Ja nie wiem jak ten czas tak szybko pędzi. Ani sie nie obejrzę a tu już kolejny weekend i czas na kolejną blogową zabawę :) Jeszcze tylko 5 pracujących dni i mam wyczekiwane ferie zimowe :) więc już obmyślam w myślach jakie projekty bedą mnie zajmować przez te siedem wolnych dni.
W tym tygodniu moje twórcze manewry polegały głownie na haftowaniu kolejnej literki cyrkowej "O", dłubaniu czerwonego samplerka świątecznego oraz w sobotę i niedzielę zasiadłam do malowania drewnianych spinaczy :) Spinacze bedą częścią mojej sznurkowej washing line, na które zawisną cyrkowe literki
A zainspirowałam się tymi oto spinaczami, które zakupiłam sobie od "sąsiadki" na ostatnim zimowym kiermaszu:
Tak mi sie te kropczkowe spinaczyki spodobały, że zamaniło mi sie zrobić własne. Pomalowałam je akrylami w różne kolory. Kropki i kombinacje kolorystyczne są przypadkowe. Moje ulubione to oczywiście te muchorkowe w czerwieni i bieli ale doszłam do wniosku, że niebieskie i zielone w białe kropki też są fajne :)
Jak zawsze przypominam 3 głowne zasady zabawy:
1. Informujemy w swojej notce o zabawie pod postacią linka: Twórczy Weekend i opowiadamy jak twóczo spędziliśmy ten tydzien i weekend :)
2. Podlinkowujemy niepublikowane rękodzieło z url notki, nie głownym url bloga
3. Staramy sie odwiedzić jak najwięcej podlinkowanych w galerii blogów i zostawiamy miłe słówko dla autora. Pamietajmy, że niektóry dołaczają nieco później, nie zapominajmy też o nich :)
Pozostałe zasady zabawy tu - KLIK.
Linkowanie do końca niedzieli, cały pn i wtorek do północy. Zapraszam serdecznie. Mile widziane są też nowe osoby :)




Spinacze wyszly swietnie! tez podobaja mi sie te muchomorkowe. Ostatnio w sklepie craftowym natknelam sie na takie w przecenie , ale zbyt dlugo sie zastanawialam i w koncu ktos mi je sprzatnal ...
ReplyDeleteDzięki :) Ja też brałam je na wyprzedaży w The Works'ie :)
DeleteA mnie te spinacze skojarzyły sie z motylami, jeszcze bez skrzydeł;-)))
ReplyDeleteMotyle? Ciekawe skojarzenie :) mam nadzieje, że nie przypominają za bardzo... poczwarek :)
Deletecałkiem trafne skojarzenie.Domalować pyszczek i dokleić skrzydełka-motyl jak nic.ewentualnie można stworzyć innego owada-taką biedronkę na przykład ;)
DeleteOfca, pomysł dobry. ale pozostanę jednak przy moich spinaczach bo jak beda zbyt strojne to beda odwracac uwage od moich cyrkowych literek :) spinaczyki to tylko taki akcent :)
DeleteUrocze kropeczki .
ReplyDeleteNajbardziej podobają mi się te muchomorki - kocham czerwony kolor
ReplyDeleteświetne te spinacze! i mi też najbardziej podobają się muchomorki :D ciekawe gdzie można u nas dostać takie spinacze/klamerki??
ReplyDeleteMartuś świetne te spinacze i takie kolorowe :)
ReplyDeletepozdrawiam
Cudne są! Bardzo radosne :) Mnie też przypominają motylki. I jako odwracacz uwagi mogłoby istnieć, ale tylko w przypadku wieszania czegoś mało dekoracyjnego. Tak mi się kojarzą z takimi starymi filmami i wieszaniem przez kobiecinki prania przy ich pomocy :)
ReplyDeleteCudne są te spinacze, będą super wyglądać na "sznurku" :).
ReplyDeleteŚwietnie pomalowane!
ReplyDeletebardzo wesoło wyglądają, na wiosnę jak znalazł :)